Mój Sport24 | Blogi | Fankluby | Live | Forum | Użytkownicy | Typer | Mojemusli
środa, 08 lutego 2012, 16:25
Australian Open 2012


W półfinale Novak Đjokovic (ATP 1) spędził na korcie 4 godziny 50 minut..zanim udało mu się pokonać swego przyjaciela Andy'ego Murraya (ATP 4).
Muszę przyznać nie bardzo rozumiem marudzenia niektórych speców od tenisa: ,że spotkanie stało na niskim poziomie ...że  było tyle a tyle błędów po obu stronach ... Jeśli chodzi o tak długi okres gry na pewno były okresy , które mogły męczyć  oglądającą publiczność, ale  panowie stworzyli ciekawe, trzymające do końca w niepewności  tenisowe widowisko...Obecnie od dwóch dni w Paryżu panie,, męczą się okropnie ,, na tamtejszych kortach .Niestety  jak narazie nie da się nic ciekawego tam zobaczyć bo poziom imprezy WTA Paris jest żenujący...Tam dopiero wieje nudą ...Wracam więc do wspomnień z meczu półfinałowego ....Pierwszy set dla Djokovica 6-3. 


Dwa kolejne dla Andy'ego 3-6, 6-7...



Patrząc na przebieg wypadków i widząc zmęczenie na twarzy Novaka ...

mogło by się wydawać ,że to Szkot zakończy pojedynek...Gdy nieoczekiwanie serbski tenisista jak zwykle u niego bywa odrodził się ...by gładko wygrać czwartego seta 6-1.




Nie tylko na kortach trwała zacięta walka... Na trybunach narzeczona  Serba Jelena Ristic....


konkurowała w dopingowaniu z
dziewczyną Murraya Kim Sears ..


Zmienność sytuacji , długie wymiany,walka o własne podanie trwająca niejednokrotnie przeszło 10 minut i waleczność oraz ciekawe zagrania z obu stron siatki na pewno mogły zadowolić miłośników tenisa...O losach meczu zadecydowała piąta odslona spotkania....







W której kolejne zwycięstwo i finał wywalczył sobie jednak Novak Đjokovic. Wielkie brawa .


 
Komentarzy: 1
poniedziałek, 06 lutego 2012, 16:41
Australian Open 2012


W ćwierćfinale na drodze  Novaka Đjokovica (ATP 1) stanął ,,wielki wojownik tenisowych kortów,,David Ferrer (ATP 5). Miłośnicy tenisa dobrze wiedzą ,że Hiszpan  nigdy się nie poddaje i bez względu na wynik nie odpuszcza żadnej piłki....Potrafi ograć każdego,a jeśli nawet przegrywa to przeciwnik musi się nieźle namęczyć by sobie zwycięstwo z Ferrerem wywalczyć...W swej karierze obaj panowie toczyli niezwykle zacięte pojedynki...


Podobnie przebiegało i to spotkanie... Szczególnie dwa pierwsze sety przyniosły wiele emocji i dobrego tenisa.Pierwszy set 6-4 dla Serba.

 


Druga odsłona to walka Djokovica zarówno z rywalem jak i z samym sobą....



Narzeczona Jelena Ristic z niepokojem śledziła przebieg wypadków na korcie...

Problemy zdrowotne i kondycyjne serbskiego tenisisty oraz długie wymiany prowadzone przez niezmordowanego Hiszpana sprawiały ,że Novak ostatkiem sił doprowadził do dogrywki tie-break'owej...





W której pomimo dwukrotnej przewagi rywala....


odniósł zwycięstwo 7-4.Trzeci set to niezwykła przemiana Djokovica , który nie tylko że odrodził się jak ,,feniks z popiołów,,.....




ale pozwolił ugrać rywalowi w tej odsłonie zaledwie jednego gema....Novak Đjokovic wygrywa 6:4, 7:6, 6:1


Komentarzy: 0
niedziela, 05 lutego 2012, 17:25
Australian Open 2012


Wspominając tegoroczny turniej Australian Open na pewno warto poświecić chwilę spotkaniom Novaka Đjokovica (ATP 1), który nie tracąc seta dotarł jak burza do czwartej rundy ... Tam na jego drodze stanął reprezentant gospodarzy Lleyton Hewitt (ATP 181).


Australijczyk ma już najlepsze lata na kortach za sobą ,nie zapominajmy że tenisista w tym roku 24 lutego skończy 31 lat....Jednak jak przystało na byłego mistrza sprawił miłośnikom tenisa miłą niespodziankę pokazując sporo dobrego tenisa.


W gronie dopingujących znalazły się oczywiście piękne muzy obu tenisistów.... Lleytona oklaskiwała żona Rebecca....



Serbowi towarzyszyła jak zwykle narzeczona Jelena Ristic....



Po przegranym wysoko 1-6 pierwszym secie Hewitt zmusił w końcu Serba do większego wysiłku...


Kolejny set 6-3 dla Novaka...


Trzecia odsłona meczu to trwający 56 minut zacięty bój Lleytona....

dający mu zwycięskiego seta wygranego 6-4... Sporo świetnych zagrań obu tenisistów oglądaliśmy również w dalszej części spotkania...







Ostatecznie to  lider męskiego rankingu po 176 minutach zakończył ten ciekawy pojedynek...




Novak Đjokovic wygrywa 6:1, 6:3, 4:6, 6:3.
Komentarzy: 0
sobota, 04 lutego 2012, 20:14
Australian Open 2012


Turniej Australian Open przeszedł już do historii....Przypomnijmy sobie półfinałowe spotkanie , w którym Rafael Nadal (ATP 2) po raz 27 stanął do pojedynku z  Rogerem Federerem (ATP 3)....Dodam ,że obaj tenisiści ,a zwłaszcza Roger ....należą do grona moich ulubionych zawodników więc nie mogłem tego spotkania pominąć....

Wspaniały początek Szwajcara kiedy to błyskawicznie objął prowadzenie 3-0.. potem prowadził 4-1... zapowiadały dobry tenisowy spektakl.

Niestety z każdą chwilą nasze nadzieje się rozwiewały ,a panowie grali bardzo nerwowo popełniając ogromne ilości niewymuszonych błędów....Swoją drogą ciekawe czemu Szwajcar tak szybko stracił koncentrację i nie radził sobie z przeciętnie grajacym w tym spotkaniu Rafą....

Nadal wyrównał 4-4...i o losach pierwszego seta zadecydował  tie-break'...w którym minimalnie lepszy okazał się Roger wygrywając 7-5.

W drugim secie główną  atrakcją stały się fajerwerki z okazji narodowego święta Australii ....

Tenisiści raczej nie zachwycali ... Niezrażony przerwą Rafa zakończył te odsłonę meczu wynikiem 6-2.

Trzeci set przyniósł sporo emocji dopiero w kolejnej dogrywce tie-break'owej ...

Federer przegrywając 1-6 zmniejszał powoli po błędach rywala straty broniąc czterech piłek meczowych...W końcówce lepszy okazał się Hiszpan ,tym razem to on zaliczył 7-5 i zapisał kolejny set na swym koncie.Mirka Federer oraz miłośnicy gry Szwajcara z coraz większym niepokojem i rezygnacją spoglądali na poczynania Rogera...

Czwarty set również padł łupem Hiszpana...

Podenerwowana  Mirka nie miała już sił by oglądać końcówkę meczu....Muszę przyznać ,że sam też byłem rozczarowany .

Trwający 222 minuty pojedynek dał Nadalowi 18 zwycięstwo nad  Szwajcarem.

Rafa wygrywając 6:7, 6:2, 7:6, 6:4 zapewnił sobie miejsce w finale. cdn...

Komentarzy: 0
sobota, 04 lutego 2012, 12:00
Australian Open 2012


Co prawda turniej Australian Open przeszedł już do historii , ale zawsze można wrócić do wspomnień.. Po ciekawym finale w grze deblowej pań.... równie interesująco przebiegał mecz finałowy panów , w którym  Leander Paes (Indie) / Radek Štěpánek (Czechy) pokonali pięciokrotnych mistrzów Australian Open (2006, 2007, 2009-2011) braci Boba  (USA, 1) / Mikea Bryanów (USA, 1)



Zacięty i bardzo wyrównany pierwszy set zakończył się nieoczekiwanie wysoko przegranym przez amerykanów tie breakiem  1-7....


 
Czech i Hindus wykorzystali chwilową niemoc rywali w końcówce seta i w drugiej odsłonie odskoczyli na 3-0 ...


Z minuty na minutę coraz bardziej naciskając na Boba i Mikea ... agresywnymi i skutecznymi zagraniami wywalczyli sobie zwycięstwo...


Amerykanie ugrali w tym secie zaledwie dwa gemy....


Po 84 minutach  Paes i Štěpánek szaleli ze szczęścia....


Wygrywając całe spotkanie 7:6,6:2

Komentarzy: 0
 1 2  3    następna    »
Polityka prywatności Regulamin Reklama Dołącz do nas Kanały rss Kontakt FAQ
Sport24.pl   2007-2012   Wszelkie prawa zastrzeżone
0.9304 -
Firma w holdingu PMPG